poniedziałek, 10 grudnia 2012

Różności, Świątecznie :)

Inspiracje Świąteczne :)











Dodatkowa kilka zdań mądrego człowieka, które sprawiają, że od razu inaczej patrze na świat.
Ciepłego wieczoru i duużo pozytywnej energii życzę :)

niedziela, 9 grudnia 2012

Artego, Easy Care, Argan Oil Premium Serum (Serum odżywczo - nawilżające z olejkiem arganowym)- moja recenzja .

Witam!
 Dzisiaj przychodzę z obiecaną recenzją Serum odżywczo - nawilżającego z olejkiem arganowym z Artego.
 Na początek kilka słów od producenta, i tu w tym miejscu wkleję Wam opis z Wizażu, gdyż na moim opakowaniu nie ma opisu w języku polskim.
Zawiera olej arganowy, witaminy A, E, F oraz odżywcze polimery:
- odbudowuje włosy uwrażliwione,
- nawilża i rewitalizuje włosy,
- nabłyszcza i wygładza włosy,
- serum bez spłukiwania,
- orientalny, zmysłowy, czysty zapach ze słodką, waniliową nutą.
Zastosowanie na włosach wilgotnych:
- umyj włosy szamponem i ewentualnie nałóż odżywkę,
- osusz włosy ręcznikiem, tak aby pozostały wilgotne,
- rozmasuj w dłoniach serum w ilości 2 - 3 porcji, co zapobiegnie nadmiernemu osadzeniu produktu na wybranych partiach włosów.
Cena  ok 29 zł za 25 ml, ok 70 zł za 100 ml.
Skład : cyclopentasiloxane, dimethiconol, dimethicone crosspolymer, argania spinosa kernel oil, paraffinum liquidum, parfum, ci 47000, ci 26100, coumarin, amyl cinnamal, benzyl alcohol, hydroxyisohexyl 3- cyclohexene carboxaldehyde, linalool.
Moja opinia :
 Serum ma  żelową konsystencję. Minusem tego małego opakowania może być bark dozownika, trzeba niestety wylewać produkt bezpośrednio z buteleczki na dłoń przez co możemy niestety wylać go zbyt dużo. To chyba jedyna wada tego produktu, bo poza tym olejek jest naprawdę świetny! Większość obietnic producenta zostaje spełnionych, włosy po użyciu olejku są wygładzone, lśniące, nawilżone, nie puszą się. W dotyku wyraźnie gładsze, miękkie, delikatnie pachnące. Coś niesamowitego. Produkt dobrze działa zarówno na mokre jak i na suche włosy. Używam go na mokre kiedy chcę by się lepiej rozczesywały, i  by ochronić je  przed działaniem ciepłego powietrza  suszarki. Olejek nakładam tak od połowy długości włosów, bo inaczej mógłby mi je nadmiernie przetłuszczać, a wiadomo tego żadna z nas by nie chciała.
Kiedy nakładam serum na suche włosy zaraz po wysuszeniu, są one w świetnej kondycji. Jest to genialny produkt na obecną porę roku, bo dzięki niemu nie mamy suchych, puszących się włosów tylko pięknie wygładzoną i nawilżoną czuprynę :) Włosy są tak przyjemne w dotyku, że mogłabym dotykać ich bez przerwy :)




Olejek ma delikatny, bardzo ładny zapach i jest mega wydajny! ja mam ten 20 ml, używam go od prawie miesiąca po każdym myciu głowy i ubyło go naprawdę niewiele :) na allegro można go kupić w tej mniejszej wersji za ok 20 parę zł, ja akurat swój dostałam. Poza tym ostatnio również w prezencie ( jeden z mikołajkowych podarunków ) otrzymałam prawie, że identyczny olejek z firmy Marion! Na razie użyłam go kilka razy i działa nie mal identycznie. Na pewno zrobię porównanie tych produktów, tym bardziej że ten z Martion jest tańszy i podwójnie większy, i UWAGA ma prawie identyczne skład, naprawdę różni się tylko minimalne od tego z Artego! Napisze na jego temat trochę więcej jak go dłużej potestuję.
Podsumowując polecam Wam gorąco wypróbować ten olejek, bo bardzo dobrze się sprawdza, włosy dzięki niemu są w znacznie lepszej kondycji.
To by było na tyle jeśli chodzi o ten produkt. Mam nadzieje, że recenzja się przydała. Ciepłego wieczory życzę :) Pa pa :)

środa, 5 grudnia 2012

Zwyczajny dzień :)

Witam!
Ostatnio pisałam na blogu jednej z Was, że już się nie mogę doczekać śniegu i proszę doczekałam się :) właśnie sypie, na zewnątrz  robi się pięknie, biało. Niestety jest już ciemno i raczej nie mogę udowodnić tego zdjęciami. Poza tym dzisiejszy dzień spędziłam m. in. w towarzystwie nowego Elle. Bardzo lubię ten magazyn. Elle jest zawsze pełne ciekawych artykułów, pięknych zdjęć oraz nowinek urodowo - modowych :) Okładkę najnowszego numeru zdobi Weronika Rosati. Raczej nie należę do jej fanek, ale muszę przyznać, że sesja do najnowszego Elle z jej udziałem szalenie mi się spodobała. Niesamowicie naturalna i piękna, urzekła mnie. Połączenie prostoty z urodą Weroniki stanowi świetny duet. Wstawię kilka zdjęć z tej sesji, przepraszam z góry za jakość, ale zdjęcia były robione telefonem i do tego w sztucznym świetle.



 Moje fotki niestety nie oddają za dobrze efektów sesji. Polecam lekturę nowego Elle, najlepiej z pyszną rozgrzewającą herbatką / kawką w dłoni :) Mi osobiście ciekawe czytadło plus pyszny, słodki napar zawsze poprawiają nastrój.
Cieplutkiego wieczorku życzę :)

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Ulubieńcy listopada.



Witam! Dzisiaj przychodzę z ulubieńcami listopada. Ten miesiąc zleciał mi wyjątkowo szybko, wiadomo przygotowania do nadchodzących Świąt, prezenty, porządki . Tak więc, nie ma co przedłużać przechodzę do omawiania kosmetyków. 

Najpierw kolorówka,  jako pierwsza paletka Sleek, której używałam prawie przy każdym makijażu w tym miesiącu. Bardzo lubię te cienie, za świetną jakość i ładne kolory. Paletka kosztowała, ok. 30 zł na Allegro.
Kolejnym ulubieńcem jest bronzer z W7 Honolulu. Świetny kolorek , jakość w porównaniu do ceny tego produktu jest niesamowita. Zresztą już o nim wspominałam w ubiegłych ulubieńcach. Nie ma co się powtarzać, polecam za tą cenę WARTO . Cena 14,50 zł na Allegro.
Róż z Wibo, nr 9. Kolejny produkt w świetnej cenie i dobrej jaskości. Ładny kolorek, niezła trwałość. W ogóle muszę przyznać, że gdyby nie strefa blogowa i You Tube to pewnie bym po kosmetyki Wibo nie sięgnęła. Myślałam, że jeśli są w tak niskich cenach to jakość tez pozostawia wiele do życzenia a tu takie POZYTYWNE  zaskoczenie! Cena ok 6 zł na promocji -40% w Rossmannie.
 Na promocji zakupiłam sobie również dwie maskary z Wibo za śmieszne 5 zł z kawałkiem każda i był to jeden z lepszych zakupów ostatniego czasu. Tusze są bardzo dobre, świetnie wydłużają, podkręcają rzęsy. Nie osypują się, nie odbijają na powiece. Po prostu rewelacja! Gorąco polecam zarówno ten zielony jak i różowy .
Kolejnymi kosmetykami, których używałam w minionym miesiącu są baza do powiek z Dax Cosmetic, Cashmere  Eyeshadow  Base oraz rozświetlacz w kremie z Revlon.  Baza dobrze się rozprowadza na powiece, nie jest tępa, i co najważniejsze cienie dzięki niej dobrze się utrzymują na powiece. Cena to ok. 24zł. Rozświetlacz kupiłam już kilka dobry miesięcy temu,  jest mega wydajny podobnie zresztą jak baza do cieni z Dax.  Ja mam go w kolorze 370, daje ładny delikatny efekt rozświetlenia do tego jest bardzo tani, na Allegro kosztuje ok. 9 zł.
 

Następnym kosmetykiem , który bardzo polubiłam w tym miesiącu jest podkład z Bourjois 123 Perfect . Bardzo fajny produkt,  całkiem dobrze kryje, długo trzyma się na twarzy, ma świetny kolorek. Odcienie są  żółte, czyli zdecydowanie idealne do ukrycia moich popękanych naczynek. Oczywiście ogromnym plusem jest również higieniczne i praktyczne opakowanie z pompką. Kupiłam go na promocji za 37 zł w Rossmannie.
Kolejny ulubieniec to serum do włosów z olejkiem arganowym z artego . Uwielbiam ten olejek moje włosy po jego użyciu są mięciutkie, gładkie i błyszczące. Nie będę się dłużej rozpisywała na jego temat, bo mam zamiar zrobić jego oddzielną recenzję, w której opiszę go szczegółowo. Cena na Allegro ok. 25 zł.
Krem ujędrniający  na noc, redukujący podrażnienia  z ziaji z serii ulga , to mój ulubiony produkt do pielęgnacji w tym miesiącu, bardzo ładnie nawilża, łagodzi podrażnienia,  koji skórę twarzy. Ma fajną konsystencję, nie jest zbyt tłusty. Zapach też jest ok, delikatny nie drażnij mojego nosa. Cena ok. 10 zł w Rossmanie.
Następnym kosmetykiem , którego używałam namiętnie w tym miesiącu jest kojący  krem nawilżający  z Dermedic. Jego recenzja znajduję się TUTAJ.
Kuracja odżywcza z Avonu z serii Planet Spa, z imbirem. Jest to produkt przeznaczony do twarzy, ma ją odżywić, oczyścić. Zawiera dość duże drobinki, dlatego też raczej rzadko używałam go na moją sucha i wrażliwą skórę twarzy, za to chętnie stosuję ten produkt do rąk. Nakładam go na wilgotny dłonie, wmasowuję  prze ok. minutę a potem spłukuję , dłonie są nawilżone i widocznie rozjaśnione. Bardzo mi się ten efekt podoba.Niestety nie pamiętam ceny bo kupiłam go już dość dawno temu i odkryłam na nowo nie dawno.
Maść cynkowa, to moja tajna broń na niespodzianki, które lubią wyskakiwać w najmniej odpowiednim momencie na mojej buzi. Nie zdziała jakiś cudów, ale zdecydowanie wysuszy nowego intruza i przyczyni się do jego szybszego zniknięcia. Koszt ok. 3,5 zł w aptece.
Krem do rąk i paznokci  z Bielendy  Happy End, z 10 % mocznikiem.  Kupiłam, go w kryzysowej sytuacji, kiedy moje ręcę były bardzo przesuszone i nie miałam niczego na ratunek w torebce. Znalazłam go w Rossmannie, kosztował ok. 6 zł. Bardzo dobrze nawilża, nie pozostawia tłustej warstyw, efekt widać i czuć od razu, podejrzewam, że to właśnie zawartość mocznika sprawia, iż krem działa tak dobrze. Polecam zwłaszcza teraz na nadchodzące mrozy.  
 
Płyn miceralny z Bourjois. Jak na tą chwile mój ulubiony płyn w tym przedziale cenowym. Nie podrażnia skóry, dobrze zmywa makijaż, niestety nie jest zbyt wydajny, ale w moim przypadku większość płynów do demakijażu schodzi szybko, bo nie potrafię oszczędzać, tego typu kosmetyków.  Musze powiedzieć, że prawdopodobnie znalazłam dla niego godnego następce,  ale jak na razie nie chcę zapeszyć i wstrzymam się jeszcze z pisaniem o tym produkcie. Koszt ok. 13 zł w Rossmannie.
Na koniec znane wszystkim produkty z Rossmanna, odżywka z Isany, którą zna każdy . Muszę przyznać, ze lubię ją stosować, aczkolwiek u mnie nie działa jakoś spektakularnie , wygładza włosy, lecz nie jest to jakiś niesamowity efekt. Mimo, to gdyby była w dalszej sprzedaży, na pewno bym ją ponownie kupiła, bo ogólnie jak za taka cenę to fajnie się sprawuje. Olejki z Alterry bardzo lubię. Świetnie nawilżają skórę, ładnie pachną. Miałam wcześniej wersie z awokado( ładniej pachniał niż ten z oliwą ). Bardzo fajny, ekologiczne produkty w niskiej cenie. Żałuję, że nie ma ich teraz w Rossie, bo chętnie ponownie bym kupiła ten z awokado. 
To było by wszystko, jeśli chodzi o moje ulubione kosmetyki listopada. Teraz testuje kilka nowości, zobaczymy czy pojawią się w następnych ulubieńcach. 
do następnego :)

niedziela, 2 grudnia 2012

Mix Inspiracje!

Kilka zdjęć pięknych wnętrz. Tak ku uciesze naszych oczu :)











ENJOY ! :)

Nowa, wyczekiwana płyta od Ewki :)

Witajcie :)  jako, że jestem ogromną fanką ćwiczeń Ewy Chodakowskiej nie mogło u mnie zabraknąć postu z tą informacją! nowa płytka z ćwiczeniami już jest dostępna w kioskach, empikach itd. Musze się przyznać, że bardzo lubię ćwiczenia z Ewką, nie wiem jak to się dzieje, ale nigdy wcześniej nie miałam takiej motywacji do ćwiczeń. Ruszam się z Ewą od jakiś dwóch miesięcy i zdecydowanie czuje się dzięki temu o niebo lepiej. Przez pierwszy miesiąc robiłam ćwiczenia z 2 płytki tzw. Turbo, teraz przerzuciłam się na killera a od jutro mam zamiar zacząć trening z nowej płyty. Wiem, że sama Ewa ma mnóstwo fanów jak i przeciwników. Ja osobiście bardzo ja lubię, głównie za to, że jak nikt inny motywuje mnie do ruchu! Zachęcam wszystkich do wypróbowania jej ćwiczeń, dają niezły wycisk i przy tym świetnie poprawiają nastrój. Coś świetnego na obecną porę roku, kiedy nic nam się nie chce. Po tych ćwiczeniach od razu świat wygląda lepiej :)

A Wy co sądzicie o ćwiczeniach Ewy Chodakowskiej ? Ćwiczycie? Lubicie? Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania .
Pozdrawiam i miłego niedzielnego wieczoru życzę :)

środa, 28 listopada 2012

Mały prezent w nowym Glamour !

Witam! Dziś króciutki post. Chciałam podzielić się w Wami informacją, o karcie podarunkowej do H&M, którą otrzymujemy wraz z najnowszym numerem Glamour . Na karcie znajduje się 20 zł do wykorzystania przy zakupach powyżej 50 zł. Myślę, że jest to całkiem fajna okazja do zrobienia  nieco tańszych zakupów w H&M bo raczej rzadko zdarzają się tam takie promocje. Glamour wraz z kartą kosztuje 4,99 zł. Ja na pewno z karty skorzystam, dodam jeszcze, że jest ona ważna od 1 do 24 grudnia.



 Dajcie znać, czy również macie zamiar skorzystać z tej promocji. Miłego wieczoru :)
  Do następnego :) pa !